piątek, 31 sierpnia 2012

Diabeł tkwi w szczegółach, czyli wybieramy najlepszą krecję z Piekła Rodem.

Że motyw Diabła w kulturze przejawiał się wielokrotnie wiedzą chyba wszyscy. Że fajnie jest poudawać wariata to też dość oczywiste. Że ja nigdy nie dotrę do dwudziestu fanów też jest faktem (wybaczcie, ale mam megalomańskie zapędy). Tak więc oto przed Wami kolejna notka z problemem, który (mam nadzieję) zostanie podparty ciekawym głosowaniem. Niestety mój poziom wiedzy nie jest w stanie dysponować szerokim wachlarzem przykładów, więc będzie jak zwykle krótko, ale treściwie*.

1. John Milton w "Adwokacie Diabła"-nie da się ukryć, że ta kreacja jest jedną z najbardziej znanych w dorobku Ala Pacino (Po Tonym Montanie i Michaelu C.). Choleryczny, zawadiacki, sprytny, a przede wszystkim znający ludzkie słabości Milton od pierwszej sceny, w której się pojawia przykuwa nasz wzrok. Nie ma bowiem nic lepszego, jak obsadzenie upadłego anioła w środowisku bogatych snobów i prawników. W końcu dzisiejsza potęga świata to prawo, pieniądz i władza. A fakt, iż Pacino prócz swej charyzmy posiada również nieodparty urok jest kolejnym, tym razem wizualnym plusem.


2. Louis Cyphre w "Harrym Angelu"- czy można być strasznym bez wrzasków i dynamicznej gestykulacji? Mimo, że Robert De Niro nie należy do moich ulubionych aktorów, tu udowodnił, że jest istnym kameleonem. Tajemniczy pracodawca Harry'ego Angela jest nie tylko dystyngowany i obyty w towarzystwie, ale posiada również niesamowity dar obserwacji. Mimo, że Cyphre sprawia wrażenie stonowanego jest w nim coś nie z tego świata (a potęgują to jego długie,szponiaste paznokcie).


3. Rosalinda Celentano w "Pasji"- tak plastycznej, dziwnej i androgenicznej postaci kinematografia chyba dawno nie widziała. Atut Gibsonowskiego Szatana polega głównie na zaskakiwaniu odbiorcy. Z ujęcia na ujęcie to pojawia się, to znika, by nagle snuć się w tłumie czekając na upadek Jezusa.


4. Peter Stormare w "Constantine"- ciekawy przykład, jak w krótkim czasie antenowym zaskarbić sobie widza. Bohater może wyglądać na trochę niestabilnego emocjonalnie, ale to tylko dodaje mu animuszu (tak wiem, że produkcja ogólnie szału nie robi).


5. Gabriel Byrne w "I stanie się koniec"- gdybym musiała wskazać palcem jaki obecnie aktor przypomina mi Diabła, prawdopodobnie byłby to Byrne. Bo po pierwsze wygląd, po drugie postura, po trzecie płaszcz od Armaniego, nadający złemu jeszcze większą grację (jeśli planujecie zagładę świata nie zapomnijcie włożyć ciuchów od słynnego projektanta). Co ciekawe, aktor w tym samym okryciu występował w roli księdza ("Stygmaty").


6. Elizabeth Hurley w "Zakręconym"- tu kusiciel przedstawiony jest jako ponętna kobieta w czerwonych kozakach. Lepem na głównego bohatera będzie również fakt, że Diabeł jest w stanie spełnić dla niego siedem życzeń (nieważne, że zrobi to za cenę duszy).

 
 

*Tzn. chciałabym, żeby tak było

Macie swoją ulubioną kreację? Ja mimo wszystko stawiam na Ala.


19 komentarzy:

  1. trudno mi głosować bo widziałam jedynie Constantine'a a diablicy z Pasji zupełnie nie kojarzę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właściwie to ja nawet nie wiem czy to diablica bo chyba miał(a) być taka niezydentyfikowana płciowo;p

      Usuń
  2. Ja team nie rozumiem, co ludzie mają do Constatntine'a, ja bardzo ten film lubię, nawet jeśli główny bohater nie jest blondynem, jak komiksy przykazały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby potraktować ten film luźno to jest w miarę, ale gdzieś w połowie robi się dziwny. Mam do niego taki sam stosunek jak do "Blade'a"- niby żadna rewelacja, ale da się oglądać.

      Usuń
    2. zgadzam się z Rusty, Constantine to przecież świetny kawałek kina, skąd to narzekanie?

      Usuń
    3. No cóż dla mnie osobiście film jest dość kiczowaty (nie znam się na tematyce komiksowej i ciężko mi nie narzekać na pewne dziwne zdarzenia;p). Keanu i Rachel Weisz też się jakoś nie popisali.

      Usuń
  3. Tim Curry w filmie "Legenda" i Belzebub z Tenacious D i Kostka Przeznaczenia :D Al, Robert i Jack (Czarownice z Eastwick) też dobre kreacje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tenacious D i diabeł wymiatają w rock offie!!!

      Usuń
    2. Ja znam tylko ich teledysk z diabłem "Tribute", (czy jakoś tak);p

      Usuń
  4. Do obejrzenia Adwokata Diabła nie mogę się przekonać. Mnie podobał się "Constantine", ale jak widzę jestem w mniejszości :)
    Ja bym wybrała Rosalinda Celentano z "Pasji" - ta postać mnie mocno zaskoczyła i zapadła w pamięć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto się jednak przełamać, bo Al Pacino w tym filmie stworzył jedno z najlepszych filmowych wcieleń;p

      Usuń
  5. Jestem mięczakim mój ulubiony szatan to słodki Brad Pitt z "Joe Black", któżby nie uległ! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy Pitt nie był przypadkiem Śmiercią? xD

      Usuń
  6. "Constantine" to jest fajny film, nigdy nie zrozumiem tak naprawdę, dlaczego jest tak nisko oceniany. Poza pewną głupota tematu jako takiego, to rozumiem, ale to chyba ekranizacja komiksu, tak? No mniejsza, diabeł z Constantine'a jest świetny, ja się zakochałam w tych kilku minutach z rozchichotanym Diabłem w białym garniturze.
    Ala Miltona oczywiście uwielbiam, jak prawie każdą rolę Ala Pacino, ale nie odbiegł on w tym filmie od tego, co zwykle pokazuje na ekranie: trochę cholerycznego, groźnego faceta z wdziękiem.
    Świetnym Diabłem jest też Viggo Mortensen w "Armii Boga". Chociaż to nie najlepszy film, Anioły są ukazane jako groźne, na pewno nie miłosierne stwory, które siedzą niczym ptaki na grzędzie. I Mortensen jako Lucyfer jest naprawdę dobry, cicho mówi, niby taki spokojny Diabeł, ale jednocześnie jest w nim coś z nie z tego świata. I to na niego bym głosowała wybierając taką postać :)
    Jak zwykle się rozpisałam...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dołączam jeszcze trzech Złych: Gustaw Holoubek z ekranizacji popularnej powieści Bułhakowa, Max von Sydow ze "Sprzedawcy śmierci" i Tom Waits - "Doktor Parnassus" Gilliama.

    OdpowiedzUsuń
  9. Zawsze najbardziej przerażał mnie Dracula w wydaniu Anthonego Hopkinsa. Jak go sobie przypomnę to do dziś mną wzdryga :D Wiadomo wampiry to inny temat, ale jakoś tak mnie natchnęłaś i mi się on przywrócił w myślach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam sie co do 1 miejsca, Pacino to diabeł wcielony. Do rankingu dodałabym jeszcze genialną role Oldmana z filmu Leon Zawodowiec. Człowiek absolutnie pozbawiony sumienia ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...